ŁADOWANIE

Wpisz aby wyszukać

Hochbergowie Najnowsze Tajemnice

Gdzie się rozpłynęły dobra ruchome z zamku Książ.

Podziel się

Gdzie się rozpłynęły dobra ruchome z zamku Książ?

Fot 1. Dewastacja zamku Książ przez Armie Czerwoną ksiaz.walbrzych.pl
Fot 1. Dewastacja zamku Książ przez Armie Czerwoną ksiaz.walbrzych.pl
Fot 2. Plądrowanie zamku Książ przez okoliczną ludność ksiaz.walbrzych.pl
Fot 2. Plądrowanie zamku Książ przez okoliczną ludność ksiaz.walbrzych.pl

Oficjalna narracja “Zamek Książ w Wałbrzychu Sp. z o.o.”. Armia Czerwona – dewastuje obiekt oraz grabi zbiory Biblioteki. Okoliczna ludność,  czytaj “polscy szabrownicy” – plądrują zamek. Tak skutecznie, że zostaje pusty.

A jaka jest prawda? Tego Wam nie powiedzą. Bo prawda, nie pasuje do oficjalnej linii marketingowej tej spółki, ani władz miasta Wałbrzycha. Gdzie Hochbergowie, to ikony i święci męczennicy.

Bankructwo Hochbergów.

Fot 10. Polska zachodnia nr 287 18.10.1934
Fot 10. Polska zachodnia nr 287 18.10.1934

W wyniku oszustw giełdowych, wyłudzeń patentów oraz urządzeń fabrycznych, o czym piszę w artykułach “Finanse, oszustwa i upadek Hochbergów cz. 1” oraz  “Finanse, oszustwa i upadek Hochbergów cz. 2“, a także przegranych spraw sądowych, Hochbergowie stali się bankrutami. Jednak państwo niemieckie, nie chcąc dopuścić do wielkiej afery międzynarodowej i upadku rodu, ustanowiło zarząd przymusowy nad ich dobrami. Od tego momentu dochody z firm i sprzedaży dóbr Hochbergów, szły na spłatę długów i zobowiązań.

Dla kopalń w Waldenburgu utworzono spółkę Wabag, która teraz nimi zarządzała.

Zaczęto wyprzedawać majątek Hochbergów. Pod młotek poszły grunty. Lokalne samorządy przejmowały gospodarstwa i budynki. Piszę o tym w artykule “Sprzedaż ogrodnictwa Lubiechów“.

A co z samym zamkiem Książ i jego wyposażeniem?

Ekspertyza dr Güntera Denecke.

Fot 3. Opinia historyka sztuki G. Denecke w sprawie zamku Książ AP Katowice
Fot 3. Opinia historyka sztuki G. Denecke w sprawie zamku Książ AP Katowice

Żeby zrozumieć skalę wyprzedaży i jej przyczyny, należy zapoznać się z ekspertyzą niemieckiego historyka sztuki. Tekst jest długi, ale naprawdę warto go poznać. Poniżej pełne tłumaczenie.

Ekspertyza dotycząca możliwości wstępnej wyceny dzieł sztuki i przedmiotów wyposażenia znajdujących się w Zamku Fürstenstein.

Gunther Denecke 27.2.1931

W dniach 21 i 22 lutego br. dokonałem inspekcji i wstępnej wyceny całego wyposażenia zamku Fürstenstein. Antyczne i współczesne meble, gobeliny, dywany, obrazy, antyczne i współczesne dzieła sztuki dekoracyjnej, rzeźby, panele i boazerie (o ile można je łatwo zdemontować), broń i trofea myśliwskie, a także częściowo zdezorganizowana zawartość tzw. sal muzealnych na parterze, wyceniane są na 550 000–600 000 marek. Około jednej piątej tej kwoty stanowią gobeliny, które obecnie trudno sprzedać ze względu na ich wysoką wartość jednostkową. Kolejne trzy piąte to meble, dywany, obrazy i panele. Ostatnią piątą część stanowią antyczne i nowoczesne przedmioty sztuki dekoracyjnej, w tym broń, trofea myśliwskie i kolekcja przyrodnicza. Największa część mebli wydaje się być najbardziej rynkowa i najłatwiej dostępna. Najcenniejszymi eksponatami są przepiękne komplety antycznych mebli barokowych i regencyjnych, tapicerowanych haftem, a także nowoczesne meble wypoczynkowe z dużej jadalni, tapicerowane antycznymi gobelinami. Brakuje jednak modnych obecnie mebli francuskich z epoki Ludwika XV i Ludwika XVI, a także poszukiwanych mebli angielskich z drugiej połowy XVIII wieku. Ten brak międzynarodowych atrakcji jest nieco łagodzony przez wyjątkowe piękno zachowanych mebli renesansowych i barokowych oraz ogólnie dobry stan i różnorodność poszczególnych elementów, w tym skrzyń, szafek i kredensów. Duża liczba poszukiwanych siedzisk i stołów, małych szafek i luster, a także wyjątkowo wysoka jakość wykonania i materiałów w meblach współczesnych, sprawiają, że cały ten dział jest niezwykle pożądany na rynku. To samo dotyczy dywanów, wśród których znajdują się bardzo cenne egzemplarze. Obrazy nie wznoszą się znacznie ponad poziom czysto dekoracyjny; nie ma wśród nich arcydzieł o znaczeniu muzealnym, ani w powiązanej grupie oprawionych grafik. Chociaż cena za pojedynczy obiekt, oparta na tej wstępnej, podsumowującej inspekcji, z trudem przekroczyłaby 1000 marek, to właśnie ze względu na swoją średnią cenę, jest on dziś łatwo dostępny. Trudna do sprzedania, a zatem początkowo nie uwzględniona w mojej wycenie, była seria nieodrestaurowanych paneli sufitowych autorstwa Włocha Giovanniego Pinottiego, przeznaczonych na budowę kaplicy. Spośród antyków, ogólną jakością przewyższa jedynie srebrny zegar z Augsburga (Krummer Saal), wbudowany w szafę. Jeśli bliższe oględziny potwierdzą jego wiek i pochodzenie, prawdopodobnie będzie to jedyny obiekt odpowiedni dla dużych kolekcjonerów i muzeów. Dział porcelany zawiera wiele niemal bezwartościowych współczesnych eksponatów; brakuje grup, figurek czy zastawy stołowej o znacznej wartości. Powinien on jednak nadawać się do sprzedaży, biorąc pod uwagę obecne preferencje dotyczące mniejszych obiektów w tej dziedzinie, która zawsze była domeną niemieckiej klasy średniej, kolekcjonerskiej, dysponującej obecnie ograniczoną siłą nabywczą. To samo dotyczy kolekcji szkła, która jest dobra zarówno pod względem liczby, jak i jakości i zyskuje na znaczeniu i popularności, zwłaszcza dzięki znakomitej kolekcji specjalnej szkła syryjsko-rzymskiego. Kolekcja broni, niestety, straciła na atrakcyjności z powodu sprzedaży kilku wyjątkowo cennych egzemplarzy. Niemniej jednak, wraz z bronią orientalną i egzotycznymi trofeami myśliwskimi, wciąż oferuje całkiem użyteczne i, ponieważ niezbyt liczne, łatwe w zarządzaniu przedmioty. Skromne zbiory miniatur, szkatułek i rękodzieła artystycznego zawierają tylko jeden obiekt o bardzo wysokiej wartości: tom 316 miniatur Friedricha Wilhelma Sennewalda, który lepiej nadawałby się na sprzedaż tutaj niż w zbiorach bibliotecznych. Cały ten dział zyskałby ogromną popularność, gdyby udało się dodać kilka obiektów z niewątpliwie istniejących, lecz dotychczas nieodkrytych, zbiorów antycznych, a nawet współczesnych sreber i biżuterii. Doświadczenie pokazuje, że srebra wszelkiego rodzaju, a także biżuteria i kamienie szlachetne, są łatwo wyceniane powyżej zwykłej ceny rynkowej przez niektóre, zwłaszcza zagraniczne, kręgi, jeśli pochodzą z historycznych, książęcych kolekcji. Nie ma nic szczególnego w kamionce, cynie, fajansie czy żelazie; dostępne są jedynie łatwo zbywalne, przeciętne towary. To samo dotyczy rzeźb z drewna i marmuru. Liczne korony i lampy, niektóre o znacznej wartości, są średniej jakości i zawsze cieszą się popytem. Duża liczba kominków, głównie włoskich, prawdopodobnie byłaby trudna, a nawet niemożliwa do sprzedania. Z kilkoma wyjątkami, takimi jak wspaniały kominek narożny z Salonu Włoskiego, dochód z ledwością pokryłby koszty demontażu i transportu tych ciężkich dzieł. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, można je było sprzedać bezpośrednio zainteresowanym osobom po wykonaniu zdjęć i obejrzeniu na miejscu. Ciężar demontażu spoczywałby wówczas bezpośrednio na kupujących, bez zwiększania całkowitego kosztu. Sprzedaż portretów przodków jest nie tylko niewskazana ze względu na ich wysoką wartość sentymentalną dla rodziny; nie ma wśród nich również dzieł czołowych mistrzów, których wartość pieniężna znacznie przewyższałaby ich tradycyjną wartość. Dlatego nie zostały one uwzględnione w mojej ogólnej wycenie, z wyjątkiem kilku mniejszych, głównie dekoracyjnych portretów dalekich agnatów przechowywanych w tzw. pomieszczeniach kolekcjonerskich, których cena, nawiasem mówiąc, nie ma wpływu na ogólną wycenę.

Całkowitej sprzedaży wyposażenia domowego mógł dokonać jedynie jeden z największych berlińskich domów aukcyjnych, dysponujący dużą, reprezentacyjną powierzchnią wystawienniczą oraz międzynarodową siecią nabywców i kontaktów. Niezbędny katalog naukowy najlepiej byłoby opracować na miejscu, co umożliwiłoby jednoczesne tworzenie wymaganych ilustracji (w tym przeglądów stanu poprzedniego obiektu). Przetwarzanie znacznej liczby przedmiotów przebiegałoby znacznie szybciej w samym zamku, a jednocześnie generowałoby spis inwentarza dla firmy spedycyjnej, niż po transporcie do magazynu, gdzie ponowne złożenie byłoby niezwykle czasochłonne. Szacuję, że prace katalogowe, do momentu całkowitego ukończenia manuskryptu, zajmą około 8-10 tygodni, przy wsparciu wykwalifikowanej maszynistki i kilku służących, którzy pomogą w pracach przygotowawczych, takich jak ci, którzy prawdopodobnie należą do obecnej załogi zamku.

Proces drukowania, który umożliwiłby transport obiektów, trwa około czterech tygodni, a minimalny okres przechowywania w obrębie grupy zainteresowanych stron wynosi kolejne cztery tygodnie. W związku z tym należy przewidzieć okres od 18 do 20 tygodni między decyzją o przeprowadzeniu aukcji a jej planowanym terminem. Umożliwiłoby to osiągnięcie najkorzystniejszego terminu na taką aukcję z mieszaną kolekcją, a mianowicie października. Aukcja późną wiosną, która mogłaby zostać przeprowadzona w ostateczności, jest moim zdaniem niewskazana, ponieważ kalendarz aukcyjny Berlina i innych ośrodków rynku sztuki zawiera dużą liczbę znaczących aukcji do połowy maja, co utrzyma rynek w stanie dużego natężenia i napięcia. Wszelkie niezbędne natychmiastowe uwolnienie środków z tej kolekcji dzieł sztuki można niewątpliwie uzyskać poprzez wpłatę zaliczki.

Jeśli od początku moja cała opinia ekspercka wskazywała na niemożność sprzedaży kolekcji na aukcji, wynika to z przekonania, że ​​sprzedaż prywatna, biorąc pod uwagę różnorodność obiektów, po prostu nie wchodzi w grę dla żadnego dealera ani konsorcjum dealerów. Łączna kwota, którą należałoby zainwestować, jest zbyt wysoka, a potencjalny zysk, przy braku szczególnie atrakcyjnych obiektów spekulacyjnych, zbyt niski dla dealerów. Kolekcję można sprzedać jedynie bezpośrednio, zwracając się do prywatnych nabywców, co jest możliwe dla wszystkich aukcjonerów, którzy ponadto mogą w pełni wykorzystać niezaprzeczalną atrakcyjność nazwiska i pochodzenia właściciela. Ponadto moja rekomendacja dotycząca aukcji w najbliższej przyszłości opiera się na następującym rozumowaniu: biorąc pod uwagę sytuację finansową rodziny książęcej i administracji, utrzymanie bogatej kolekcji zamkowej, która w pełni gwarantowałaby ochronę dzieł sztuki, jest w dającej się przewidzieć przyszłości mało prawdopodobne. Wymagałoby to ciągłego czyszczenia, wentylacji, a przede wszystkim ogrzewania. Już teraz, po tak krótkim czasie, uszkodzenia ścian, sufitów, podłóg i okien stają się widoczne wszędzie. Wiele najcenniejszych złoconych i fornirowanych mebli również wykazuje już wyraźne oznaki początkowego rozkładu z powodu niekontrolowanego ruchu drewna, w niekontrolowanych temperaturach i wahaniach wilgotności. Jednak przy długotrwałym braku tej niezbędnej, regularnej konserwacji, nastąpi szybko rosnące zużycie (pękanie i dymienie mebli, inwazje owadów na gobeliny i dywany, a także meble tapicerowane, blaknięcie i odkształcanie się obrazów itp.), co bardzo szybko przeważy nad korzyściami płynącymi z pobierania opłaty za wstęp. Abstrahując od utraty zainteresowania tym nieużywanym zasobem, doświadczenia ostatnich lat w innych zamkach, nawet tych niegdyś królewskich, pokazują, że liczba odwiedzających stale spada. Wynika to prawdopodobnie z jednej strony ze stopniowego zaniku zainteresowania tymi rzeczami, które nie są już tak aktualne jak w pierwszych latach po rewolucji. Z drugiej strony, wynika to również z faktu, że kochająca sztukę klasa średnia w uzdrowiskach jest coraz częściej zastępowana przez osoby przysyłane przez towarzystwa ubezpieczeń zdrowotnych i stowarzyszenia, które nie doceniają takich artystycznych i historycznych doświadczeń. Zatem powoli malejące dochody z opłat za wstęp prawdopodobnie zostaną zrekompensowane przez szybko rosnące wydatki na remonty dachów i ścian, a wręcz samych budynków. Ponieważ całe wyposażenie zamku Fürstenstein nie jest ściśle związane z historią budynku, lecz stanowi raczej ogólny dorobek kolekcjonerski ostatnich dziesięcioleci, ja, z konserwatywnego punktu widzenia historyka kultury i sztuki, nie mam nic przeciwko likwidacji kolekcji, tym bardziej że jedyne naprawdę ważne pod względem historycznym i artystycznym pomieszczenie, Sala Maksymiliana, z marmurową i stiukową okładziną oraz kominkami, pozostanie niezmienione. Kolekcja o równej wartości co dzisiejsza, zgromadzona w czasach dobrobytu, mogłaby z łatwością zostać odtworzona w późniejszej, bardziej prosperującej epoce. Jednakże rekomendacja szybkiej aukcji podyktowana jest nie tylko tymi oczywistymi względami, ale również przekonaniem, że wraz z widocznie postępującą wyrównywaniem się bogactwa prywatnego, rynek na tak duże i luksusowe obiekty będzie się szybko zawężał, zbliżając się do sytuacji, jaka już panuje w Rosji, która, nie mogąc już wchłonąć wystarczającej ilości własnej sztuki i dziedzictwa kulturowego, zmusza ten kraj do coraz szerszego oferowania swoich dzieł i skarbów kultury krajom Zachodu. To zbliżające się, a w niektórych przypadkach już istniejące, zalewanie rynku nieuchronnie prowadzi do stałego spadku cen.

Celowo powstrzymałem się od obciążania tej wyceny, która w zasadzie zaleca przeprowadzenie kolejnej aukcji, zbędnymi szczegółami poszczególnych wycen. Z przyjemnością zamieszczę je na osobnej liście, gdy tylko uda mi się je zapisać w krótkim czasie, aby uzasadnić wyliczenie szacunkowej, ostatecznej kwoty, której można się spodziewać.

Wnioski z powyższej opinii G. Denecke.

Z opinii eksperta, wynika jednoznacznie, że należy sprzedać zamek Książ oraz całe jego wyposażenie. Najlepiej byłoby to zrobić w jednej aukcji, w wybranym domu aukcyjnym, sporządzając wcześniej inwentaryzację obiektów oraz wydając katalog aukcyjny. Ekspert ocenia realnie szansę na sprzedaż poszczególnych obiektów i wypowiada się co do ich wartości.

Stwierdza też, że przy braku ogrzewania pomieszczeń i utrzymaniu odpowiedniej wilgotności oraz bieżącej konserwacji, będzie następowała degradacja obić tapicerskich i samych mebli, obrazów i gobelinów.

Dopuszcza sprzedaż wszystkiego wyposażenia, łącznie z kominkami, boazeriami czy okładzinami ściennymi.

Przypomnę, bo jest to istotne, ekspertyza jest z roku 1931. A od trzech lat zamek jest niezamieszkały, bez ogrzewania, wietrzenia pomieszczeń, ich sprzątania, itd. Skąd to wiem? za moment wyjaśnię.

Teczka Grundmanna.

Fot 4. Sprawa sprzedaży zamku Książ AP Wrocław
Fot 4. Sprawa sprzedaży zamku Książ AP Wrocław

W Archiwum Państwowym we Wrocławiu trafiam na teczkę Konserwatora Zabytków Prowincji Śląskiej Grundmanna. A w niej na arcyciekawe dokumenty dotyczące tego tematu. Zobaczmy co do powiedzenia ma Grundmann.

Administracja Księcia Pszczyńskiego
Schloss Waldenburg 30.08.1941
Pan Konserwator Dr Grundmann

Re: Zamek Fürstenstein

Mogę nawiązać do dwóch wizyt, które odbyłem u nich wiosną 1938 roku, dotyczących ewentualnego wykorzystania zamku Fürstenstein, niezamieszkanego od 1928 roku. O ile mi wiadomo, nie przyznano formalnej ochrony zabytków, ale podkreślono konieczność zachowania Sali Maksymiliana i przyległych pomieszczeń barokowego budynku w ich obecnym stanie. Obecnie trwają negocjacje w sprawie sprzedaży zamku Siłom Powietrznym. Odbyło się już kilka wizytacji i ocenia się, czy pomieszczenia nadają się do zamierzonego celu (szkoły oficerskiej). Od początku twierdziłem, że pomieszczenia barokowe są chronione jako zabytki. Spotkałem się z dużym zrozumieniem w tej sprawie, a jedyną prośbą było szybkie określenie pomieszczeń objętych ochroną zabytków.

Fot 5. Sprawa zachowania części barokowej zamku Książ AP Wrocław
Fot 5. Sprawa zachowania części barokowej zamku Książ AP Wrocław

Wrocław 5 wrzesień 1941
Do Administracji księcia von Pless
Schlos Waldenburg

Re. Zamek Fürstenstein

Biorąc pod uwagę, że wybieram się na trzytygodniowy urlop, który już kilkakrotnie przekładałem, nie mogę przyjechać do Waldenburga i osobiście omówić omawianych kwestii. Zgadzam się jednak z Panem, że Sala Maksymiliana z Salonami Zielonym i Czerwonym, a także tzw. sala przejściowa, Sala Gobelinów i Salon Włoski, to główne budynki godne zachowania. Pozostałe puste pomieszczenia budynku barokowego mogą oczywiście zostać wykorzystane do innych celów, pod warunkiem, że ich obecny stan nie ulegnie znaczącej zmianie. W zasadzie uważam, że z czysto konstrukcyjnego punktu widzenia donżon oraz budynek barokowy z drogą dojazdową i Domami Kawalerów należy uznać za godne zachowania w tym sensie, że nie należy w nich wprowadzać żadnych istotnych zmian, ani wewnętrznych, ani zewnętrznych.

Fot 6. Fragment wyceny zamku Książ Grundmanna AP Wrocław
Fot 6. Fragment wyceny zamku Książ Grundmanna AP Wrocław

A teraz perełka. Okazuje się, że w tej teczce są opisy poszczególnych kondygnacji zamku i pokoi lub pomieszczeń wykonane przez Grundmanna. Pomieszczenia są numerowane. Niestety w teczce nie ma planów na podstawie jakich Grundmann oparł numerację. Niemniej i tak, możemy bardzo wiele się dowiedzieć.

Jest to szacunkowa wycena koniecznych remontów oraz zakupów sprzętu , choćby nowego kotła do centralnej kotłowni, czy też budowa nowego wodociągu do zamku. Nie przytaczam wszystkiego, bo to obszerny materiał. Wyliczenie pokazuje ogromne koszty tego przedsięwzięcia.

Kosztorys naprawy i wymiany mebli w zamku Fürstenstein, powiat Waldenburg

Pomieszczenia w piwnicy 1-6 oraz pomieszczenie 35 na parterze, obecnie w stanie surowym, gotowe do wykończenia. 385,00 metrów sześciennych przestrzeni zamkniętej.

Pokoje 10-28 w piwnicy mają jedynie gołą podłogę i nie są pomalowane. Wymagają pomalowania, położenia parkietu i zamontowania oświetlenia, aby mogły służyć jako pomieszczenia magazynowe. Powierzchnia użytkowa wynosi około 1530 metrów kwadratowych, a wysokość sufitu 4,70 metra, co daje łączną kubaturę około 7200 metrów sześciennych.

Pokoje 6-28 na parterze mają obecnie jedynie podłogę lub wylewkę cementową, niektóre bez drzwi lub z drzwiami tymczasowymi, bez farby i oświetlenia, i służą jako pomieszczenia magazynowe. Pomieszczenia te wymagają odmalowania i montażu opraw oświetleniowych. Obejmuje to 23 pomieszczenia o łącznej powierzchni użytkowej około 1660 m² i wysokości sufitu 5,2 m, co daje łączną kubaturę około 8650 metrów sześciennych.

Sala 21 (nowa jadalnia) na parterze holu centralnego, obecnie w stanie surowym, wymaga dokończenia. Malowidła sufitowe wymagają renowacji i montażu.

Fot 7. Fragment wyceny zamku Książ Grundmanna AP Wrocław
Fot 7. Fragment wyceny zamku Książ Grundmanna AP Wrocław

Kosztorys naprawy i wymiany mebli w zamku Fürstenstein, powiat Waldenburg

W pokojach nr 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 i 27 na parterze (apartamenty i pokoje cesarskie) zostaną wymienione okładziny ścienne itp., a pokoje zostaną urządzone w stylu apartamentów o podwyższonym standardzie, co umożliwi ich zamieszkanie dzięki wykorzystaniu części istniejących mebli. Dotyczy to 18 pokoi, a także kilku pokoi przyległych. W tym czasie usunięto część gobelinów i malowideł ściennych.

Pokoje 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 34, 35, 36, 37, 54 i 55 na piętrze oraz korytarz z przyległymi pokojami mają być urządzone jako proste apartamenty. Składa się on z 24 pokoi.

Pokój nr 21 na parterze budynku głównego (nowa jadalnia) ma zostać umeblowany.

Pokoje 1, 3, 4, 5, 10, 11, 12, 13, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 29, 30, 31 i 32 na parterze holu głównego zostaną uzupełnione i naprawione, w tym wymienione zostaną okładziny ścienne, gobeliny itp., a pokoje zostaną urządzone jako ulepszone apartamenty, z wykorzystaniem i naprawą części istniejących mebli. Dotyczy to 18 pokoi.

Fot 8. Opinia Grunndmana o sprzedaży dla Schlesische Bund AP Wrocław
Fot 8. Opinia Grunndmana o sprzedaży dla Schlesische Bund AP Wrocław

Śląska Liga Ochrony Dziedzictwa Lokalnego chce przekształcić zamek, w Centrum Ochrony Dziedzictwa Lokalnego.Niestety, propozycja ta nie jest poparta żadnymi konkretnymi planami pokazującymi, jak Liga zamierza wykorzystać kilkaset pomieszczeń, z których część jest obecnie niedokończona, ani gdzie planuje pozyskać fundusze niezbędne do uruchomienia projektu.

Moim zdaniem, biorąc pod uwagę znaczenie budynku z punktu widzenia ochrony zabytków, najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie całkiem sensownej propozycji administracji pszczyńskiej, aby podzielić go na dwie części. Gdyby Rzesza przejęła go, jedna część mogłaby zostać przeznaczona na cele charytatywne, a druga, z przeważająco historycznymi i reprezentacyjnymi pomieszczeniami, mogłaby zostać przekształcona w muzeum śląskiej rezydencji książęcej, czerpiąc z bogatego doświadczenia w dziedzinie zamków i ogrodów. W ten sposób mogłaby zostać udostępniona zwiedzającym, podobnie jak bawarskie zamki królewskie, zamki w Brüchl czy Wilhelmshöhe.Takie podejście jest możliwe w południowych i zachodnich Niemczech – i również w utrzymaniu tych zamków…

Ja wynika z powyższego fragmentu opracowania Grundmanna Fot … , przychyla się on do podziały zamku Książ na dwie części. Oddzielnej sprzedaży niezagospodarowanych nowo wybudowanych pokoi i pomieszczeń oraz utworzenie w oparciu o część barokową muzeum rodu Hochbergów. Czy tak się stało? Otóż nie było chętnych, do wyłożenia takich pieniędzy.

Dzierżawa zamku Książ przez Kolej Rzeszy.

Fot 9. Dzierżawa Książa przez Kolej Rzeszy AP Wrocław
Fot 9. Dzierżawa Książa przez Kolej Rzeszy AP Wrocław

Niemiecka Kolej Rzeszy
Dyrekcja Kolei Breslau
Breslau 1.11.1943

Do Konserwatora Profesora Grundmanna

W nawiązaniu do naszej przyjacielskiej rozmowy informujemy, że na mocy umowy dzierżawimy Zamek Fürstenstein z firmą górniczą Waldenburger-Bergwerks-Akiengeseltschaft, z wyłączeniem budynków objętych ochroną konserwatorską zarezerwowanych przez wynajmującego oraz pomieszczeń zajmowanych już przez inne podmioty. W przypadku jakichkolwiek zmian w zamku, których zakres będzie prawdopodobnie niewielki, poinformujemy Państwa o tym z odpowiednim wyprzedzeniem.

Z poważaniem Weyand

Podsumowanie

Jak widzimy z powyższych dokumentów, począwszy od lat 30-tych XX wieku, rozpoczęła się wyprzedaż wyposażenia zamku Książ, a także starania o sprzedaż samego zamku. Była to decyzja samego rodu Hochbergów, związana z koniecznością spłat ogromnego zadłużenia.

Nikt im niczego nie zabierał, ani ich nie okradał. Wszelkie plany sprzedaży były uzgadniane z doradcami oraz organami państwa, czy też samorządowymi.

Ten artykuł pokazuje tylko założenia, jakie były podstawą wyprzedaży majątku. Co zaś konkretnie zostało sprzedane lub wywiezione z zamku przez członków rodziny Hochbergów, pokażę w następnych artykułach.

Nowo wybudowane części zamku (pierzeja zachodnia i północna) praktycznie były puste od 1928 roku. Proszę sobie uzmysłowić ile to jest pokoi i pomieszczeń, które dzisiaj są używane. W zamku nie było ogrzewania, ani tez bieżącej wody, nie działała kanalizacja. Turyści odwiedzali tylko tarasy oraz część południową zamku oraz salę Maksymiliana.

Faktem jest, że Organizacja Todt przystosowując zamek dla potrzeb Kancelarii Rzeszy, zdemontowała nieliczne wyposażenie, które jeszcze pozostało. Zaś “Armia Czerwona”, nie ukradła lecz zabezpieczyła najbardziej wartościowe części księgozbioru z Książa. Zresztą Grundmann był za sprzedażą biblioteki lub jej rozparcelowaniem po wojnie, do spalonych bibliotek, w głębi Niemiec. “Polscy szabrownicy” nie mieli praktycznie już czego kraść.

CDN.

Kolejnym artykułem będą perypetie ze sprzedażą przez Hochbergów wyposażenia Salonu Czerwonego, obecnie nazywanego Salonem Białym.

Prawa do dalszej publikacji.

Ponieważ zależy mi na jak najszerszym dotarciu z tymi informacjami do czytelników, zezwalam na wtórne użycie w innych publikacjach, z podaniem źródła.

5 1 oceń
Ocena
Tomasz Jurek

Jestem pasjonatem historii i eksploratorem. Od wielu lat, poznaję i staram się wyjaśnić - tajemnice Dolnego Ślaska. Przyszedł czas, aby udostępnić tę wiedzę innym.

  • 1
Subskrybuję i wyrażam zgodę na pobranie moich danych - adres e-mail
Powiadom o
guest

8 Komentarze
najstarszy
najnowszy
Mark
Mark
15 lutego 2026 14:35

Rewelacyjny, rzetelnye tekst, poparty udokumentowanymi testami źródłowymi. Fantastyczna robota godna mianowania autora na etatowego generalnego opiekuna zabytków Książa, a znając Jego zainteresowania i publikacje, głosowałby za nadaniem mu takiego tytułu na obszar Wałbrzycha, a może i całego Dolnego Śląska.

Dreptak Dolnośląski
Dreptak Dolnośląski
16 lutego 2026 10:09

Wkładasz kij w mrowisko 🙂 kryształowy mit Hochbergów zaczyna się kruszyć.

Dreptak Dolnośląski
Dreptak Dolnośląski
16 lutego 2026 12:52
Odpowiedź do  Tomasz Jurek

zastanawia mnie tylko komu tak od dawna zależy żeby tak ich wybielić i pokazać jacy to byli prześladowani i kryształowi

Joanna
Joanna
18 lutego 2026 17:28

Mieszkam w zachodniopomorskim i do tej pory nie znałam historii, o których Pan pisze. Zainteresowałam się tematem planując wakacje 2026. Jestem pod ogromnym wrażeniem ogromu informacji jakie Pan posiada. Od dwóch dni szukam, czytam, oglądam i “zbieram szczękę z podłogi. Pozdrawiam

8
0
Co myślisz? Proszę o komentarz.x