ŁADOWANIE

Wpisz aby wyszukać

Najnowsze Tajemnice

Tajemnice Starego Książa 2

Podziel się

Jazdy bez trzymanki ciąg dalszy.

Kontynuujemy wyjaśnianie tajemnic zamku Stary Książ kolo Wałbrzycha.

Tak się jakoś „przypadkowo” złożyło, że mogłem poprowadzić tą samą trasą – jaka szedł ze mną Rafał – z poprzedniego artykułu, innego człowieka medium, tym razem z Krakowa. Można powiedzieć przypadek. Tak. Tylko przypadki – według mnie nie istnieją. Człowiek ten, ukryty pod pseudonimem Mev Core, jest najlepszym specjalistą dla tematów ezoterycznych Krakowa.

Opowiem wam o tym co on zobaczył, a w dalszej części przedstawię inne tajemnice tego miejsca.

Płacz dzieci.

Fot 2. Słupy bramy wartowniczej przed zamkiem Stary Książ fot. autor
Fot 2. Słupy bramy wartowniczej przed zamkiem Stary Książ fot. autor

Zaczniemy jednak od innego zdarzenia, które przeżył mój kolega muzyk Patryk.

Opowiedział mi dawno temu o tym, że dochodząc do bramy ze zdjęcia i na samym zamku Stary Książ, słyszał płacz dzieci. Zignorowałem to wtedy. Teraz widzę to inaczej i myślę, że ktoś z wyostrzonymi zmysłami do muzyki mógł takie coś słyszeć.

Co zobaczył Mev Core?

Miejsce pochówku Daisy.

Na początku zaprowadziłem go w miejsce gdzie w chwili obecnej są pochowane szczątki Daisy. Był w tym miejscu pierwszy raz i nie miał zielonego pojęcia o co chodzi i po co go zaprowadziłem w to miejsce.

Pierwsze co zauważył – ale do tego nie trzeba mieć daru jasnowidzenia, to obserwujące drzewa. Powiedział – dosłownie tak jak w Lesie Szwarcwaldzkim. Drzewa patrzą na ciebie. Potem stwierdził – wewnątrz terenu zamkniętego tymi drzewami jest bardzo pozytywna, ciepła energia, przeciwna negatywnej, która jest wokół. Dodał – widzę przejście międzywymiarowe wewnątrz, prowadzi do innych wymiarów. Potem dodał – widzę kobietę o jasnych włosach. Daisy miała ciemne włosy. Kogo widział? Ją czy inną osobę? Fakt, że miejsce jest wyjątkowe. Marcin podał więcej szczegółów. Niestety nie mogę ich tu podać ani  lokalizacji tego miejsca.

Plac turniejowy.
Fot 3. Ostatni turniej rycerski Stary Książ
Fot 3. Ostatni turniej rycerski Stary Książ

Tak jak w Przypadku Rafała, Mev Core także zobaczył to, co się działo w związku z polowaniami na ludzi. Opisał to dokładniej. Powiedział, że były to polowania na koniach z pistoletem skałkowym. Polowano nie na jedną lecz na kilka osób na raz. Podczas jednego z polowań – jak zobaczył, duch lasu Leszy, bardzo się zdenerwował i potężną dłonią stracił śmiertelnie jednego z jeźdźców z konia.

Zastanawiałem się dlaczego Ostatni Turniej Rycerski w dziejach zorganizowano akurat w tym miejscu. Teraz wiem, ze nie przypadkowo tak się stało.

Zamek.
Fot 4. Stary Książ podwójne okno fot. autor
Fot 4. Stary Książ podwójne okno fot. autor

Pierwsze co Mev Core wchodząc do zamku, zobaczył wypadającego z lewego okna (Fot 4.), mężczyznę ze słowami na ustach Deus bonus Christus non sic putabatur – Dobry boże Chryste, to nie tak miało wyglądać.

Zobaczył też dzieci na terenie dziedzińca. Ale opisywanie tego co się działo jest zbyt drastyczne i to pominę. Powiedział, że nad samym zamkiem widzi jakby kopułę – pokrywę. Po co ona jest nie mógł zinterpretować.

Stwierdził, że teren zamku jest miejscem bardzo niebezpiecznym. I osoby o osłabionej psychice lub pod wpływem środków odurzających – choćby alkohol, mogą mieć wielkie problemy. Może też dochodzić do dziwnych zdarzeń kończących się śmiercią, choćby przez upadek z urwiska. I nie będzie to zwykła brawura lub poślizgnięcie się.

Lodownia.
Fot 5. Stary Książ lodownia fot. autor
Fot 5. Stary Książ lodownia fot. autor

Gdy pokazałem mu lodownię, krzyknął nie wchodź tam. Powiedziałem mu, że byłem w niej wiele razy. Obejrzał ją dokładnie i powiedział – tu nie przechowywano mięsa ze zwierząt ani ptactwa ale … nie mogę napisać. Domyślcie się sami.

Znaki na drzewach.
Fot 6. Stary Książ znak świątyni na drzewie fot. autor
Fot 6. Stary Książ znak świątyni na drzewie fot. autor

Teren wokół zamku, po stronie przeciwnej od wąwozu oznaczony jest znakami na drzewach jak na (Fot 6). Jednak nie są to zwykłe znaki. Ktoś, kto je namalował według Michała, miał bardzo dużą wiedze o tematyce religijnej. Każdy z takich symboli namalowanych na drzewie tworzy świątynię. Drzewo z takim znakiem jest świątynią. Po co ktoś otaczał Stary Książ świątyniami? Dla zabawy? Nie. Bo raz, że to wymaga wiedzy. Dwa, że cały ten teren jest specyficzny ezoterycznie.

Liść i błyskawica.
Zdj.7 Liść koło Książa analiza. Geoportal
Zdj.7 Liść koło Książa analiza. Geoportal

I tu ogromne zaskoczenie. Jakiś czas temu napisałem na tym portalu artykuł o Liściu i Błyskawicy, zastanawiając się co to jest. Myślałem o symbolach dla samolotów lub instalacjach radiowych. I myśl o jakiejś emisji fal była bardzo blisko tego co mi opowiedział o tych miejscach Mev Core. Powiedział, że Studnia, Błyskawica i Liść, to powiązane z sobą instalacje energetyczne, do pozyskiwania i kierowania energii z głębi ziemi. Podobnej do tej, jaka występuje w czakramach.

Po co im potrzebna była ta energia i do czego używali lub chcieli jej użyć, na razie nie wiemy. Myślę, że ten temat będzie miał kontynuację, podczas następnej wizyty.

Templariusze.

Fot 8. Znak Templariuszy Stary Książ
Fot 8. Znak Templariuszy Stary Książ

Na ścianie zamku umieszczono nad podwójnym oknem znak Templariuszy. Ktoś to zrobił aby nadać temu miejscu aury tajemniczości, czy też jest coś na rzeczy?

Symbol wieczności.

Fot 9. Zamek Stary Książ portal fot.polska-org.pl
Fot 9. Zamek Stary Książ portal fot.polska-org.pl

Na Fot 10. widzimy jeden z portali budynku zamku Stary Książ z symbolem ujętym w trójkącie nad nim.

Fot 10. Zamek Stary Książ portal symbol wieczności
Fot 10. Zamek Stary Książ portal symbol wieczności

Czym jest ten symbol?

Arevakhach (Fot 11.) – Symbol ten może występować także pod nazwą krzywy krzyż , krzyż wojny czy po prostu znak wieczności. Znak ten jest jednym z odmian Swastyk.  Arevakhach to ormiański symbol który często możemy znaleźć na terenach obecnej Armenii .

W średniowiecznej kulturze ormiańskiej znak wieczności (czyli Arevakhach) symbolizował koncepcję wiecznego, niebiańskiego życia.  Od piątego wieku znak ten zaczął pojawiać  się na stelach ormiańskich. Około 8 wieku użycie ormiańskiego symbolu wieczności stało się narodową praktyką ikonograficzną  i zachowuje jej znaczenie aż do czasów nowożytnych. Znak ten możemy znaleźć między innymi na kościołach, pomnikach, kamiennych grobowcach czy nawet na rękopisach ormiańskich.

Fot 11. Arevakhach - znak wieczności
Fot 11. Arevakhach - znak wieczności

Znów następny specyficzny symbol w tym miejscu. Znak wojny lub wiecznego niebiańskiego życia.

Pies oficera.

Fot 12. Wejście do podziemi pies oficera fot. Fotopolska
Fot 12. Wejście do podziemi pies oficera fot. Fotopolska

W latach powojennych podczas patrolu pies wilczur oficera Wojska Polskiego wbiegł do podziemi zamku Stary Książ. Oficer przywoływał psa i wszedł do podziemi, ale głęboko się nie zapuszczał, bo ich nie znał i się bał. Niestety pies nie odpowiadał. czekano kilka dni na powrót psa. Niestety pies nie wrócił, ani nie znaleziono jego ciała. Zdecydowano się zasypać piaskiem wejście do tych podziemi, aby innym osobom nic się nie przydarzyło. Nie ma jednak dokumentów potwierdzających to zdarzenie. Wejście do tych podziemi widać na zdjęciach Fot 12.

Łukowe sklepienia podziemi.

Fot 13. Zamek Stary Książ łukowy strop
Fot 13. Zamek Stary Książ łukowy strop

Na starych pocztówkach oraz obecnie widoczne są ślady po charakterystycznych łukowych sklepieniach podziemi lub chodnika po przeciwległych stronach murów zamku. Są one dokładnie naprzeciw siebie. Podziemia te w chwili obecnej nie są dostępne.

Przeciwległa strona Doliny Pełcznicy.

Fot 14. Grób Olbrzyma fot. autor
Fot 14. Grób Olbrzyma fot. autor

Przeciwległa strona doliny i co my tu mamy? Grób Olbrzyma, który rzucał według legendy kamieniami do doliny. Następnie – Ambonę Diabła. Dalej Grobowiec – Mauzoleum z krypta grobową Hochbergów. Jakieś dziwne nagromadzenie „ciekawych” miejsc?

Fot 15. Napis na skale Książ
Fot 15. Napis na skale Książ

Aby było jeszcze ciekawiej, nie wiadomo kto i po co namalował, także po tej stronie doliny, mantrę ochronną tybetańską na ścianie skalnej. Mantra ta ma ogromną moc.

Miejsce mocy.

Co tak naprawdę jest zamkniętego lub co emanuje nieznaną siłą na tym terenie, że ma tu swoje miejsce tyle dziwnych rzeczy i zdarzeń. Jakie siły przyrody, demoniczne czy ezoteryczne się tu manifestują? Dlaczego ktoś zabezpiecza – zamyka ezoterycznie to miejsce? Uważam, że tak duża ilość znaków jest nieprzypadkowa. Mev Core uważa, że osoby o słabej psychice powinny omijać Stary Książ z daleka i uważa to miejsce za bardzo niebezpieczne.

Pragnę tu zaznaczyć, że są to moje opinie, Patryka, Rafała i Mev Core-a. Wy możecie mieć inne zdanie.

A może ktoś doświadczył czegoś dziwnego na terenie lub w samym zamku Stary Książ? Proszę o tym pisać w komentarzach lub przez kontakt.

5 1 oceń
Ocena
Tomasz Jurek

Jestem pasjonatem historii i eksploratorem. Od wielu lat, poznaję i staram się wyjaśnić - tajemnice Dolnego Ślaska. Przyszedł czas, aby udostępnić tę wiedzę innym.

  • 1
Poprzedni artykuł
Subskrybuję i wyrażam zgodę na pobranie moich danych - adres e-mail
Powiadom o
guest
6 Komentarze
najstarszy
najnowszy
Odpowiedzi zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Ula
Ula
5 września 2022 11:50

Głosów czy płaczu nigdy nie słyszałam, ale to miejsce ma niesamowita aure i siłę przyciagania.
Pierwszy raz odwiedzilam Stary Książ 5 lat temu i od tego czasu czuję wrecz nienaturalny, wewnetrzny przymus powracania w to miejsce, bardzo czesto też o nim mysle.
Wędrując natomiast po parku-niejednokrotnie zdarzalo sie, ze ogarnialo mnie nagle uczucie chlodu i leku, wrażenie, że nie jestem w lesie sama (a strachliwa nie jestem:)).

Ula-Laszka
Ula-Laszka
5 września 2022 16:26

Słuchałam opowieści MevCora o tym „spacerze”. Bardzo interesujące.. i mroczne… Ja słysząc jego odczuć na dziedzińcu pałacu, przypomniałam sobie jakie miałam odczucia, gdy w zeszłym roku zeszłam do podziemi Frauenkirche w Monachium. Było to dosłownie tak samo. Niedobrze mi się zrobiło, momentymi słabo, czułam też tam dziwny smród. Wtedy jeszcze nie nawiedzały mnie takie wizje jak obecnie…zastanawiam się, czy iść tam jeszcze raz, żeby „zobaczyć” co tam się mogło dziać. Dziękuję za świetne informacje.

Tomek
Tomek
19 września 2022 20:55

Bardzo jestem ciekaw co takiego działo się z dziećmi na dziedzińcu zamku. Trudno sobie wyobrazić żeby Hochbergowie robili dzieciom jakąś krzywdę, lub je mordowali.

Tomek
Tomek
25 września 2022 20:14
Odpowiedź do  Tomasz Jurek

Dobry gospodarz wie co dzieję się u niego na włościach. Dlatego wspomniałem o Hochbergarch .

6
0
Co myślisz? Proszę o komentarz.x