ŁADOWANIE

Wpisz aby wyszukać

Najnowsze Tajemnice

Wałbrzych a Traktat Poczdamski

Podziel się

Wałbrzych a Traktat Poczdamski.

Zajmujemy się tajemnicami Wałbrzycha i regionu sprzed 1945 roku. A jaka jest świadomość mieszkańców tego miasta o tym, co się w nim wydarzyło na przełomie lat 1945 do 1948? Świadomie piszę o tym okresie, ponieważ jest bardzo istotny w kontekście tego miasta.

Obecność znaczącej ilości wojsk Armii Czerwonej. Powierzenie zarządzania i administrowania Niemcom. Pozostawienie niemieckiego personelu technicznego, odpowiedzialnego za istotne obiekty infrastruktury technicznej. Przy tym znikoma władza Polska na tym terenie.

Co ma z tym wspólnego Traktat Poczdamski? Czytaj do końca – warto.

Maj 1945 bardzo znaczący okres.

Fot 2. Velichovki 05.1945
Fot 2. Velichovki 05.1945

Podczas walk w maju 1945 najmniej zostały zniszczone powiaty południowe Dolnego Śląska, ponieważ stacjonujące tam wojska niemieckie w maju 1945 skapitulowały przed Aliantami Zachodnimi. W czeskiej miejscowości Velichovki spotkali się emisariusze Armii Amerykańskiej wraz z emisariuszem Dönitza, z emisariuszami sztabu Heeresgruppe Mitte (Armii Środek) .

Zadaniem misji było dostarczenie do sztabu Grupy Armii Środek, dowodzonego przez feldmarszałka Ferdinanda Schörnera, aktu kapitulacji Niemiec podpisanego 7 maja 1945 w Reims. Wysyłanie misji było najwyraźniej uzgodnione w Reims, gdzie Jodl zwrócił uwagę Dowództwu Sił Sojuszniczych, że niektóre jednostki niemieckie, zwłaszcza te walczące przeciwko Armii Czerwonej, mogą aktu kapitulacji nie przestrzegać. W związku z tym do sztabu Grupy Armii Środek miał być wysłany specjalny posłaniec OKW, który miał osobiście dostarczyć warunki kapitulacji. W tym celu Brytyjczycy wysłali do Pilzna pełnomocnika Dönitza płk. Wilhelma Meyer-Detringa, którego miała amerykańska misja dowieźć do Velichovek, gdzie był sztab Grupy Armii Środek.

O tym wypadzie szpicy armii generała Pattona będzie osobny artykuł.

Wałbrzych był w obszarze działania Armii Środek.

Nieustalone granice i zarządzanie.

Fot 3. Demonstracja Polaków przeciwko rewindykacji Kłodzko
Fot 3. Demonstracja Polaków przeciwko rewindykacji Kłodzko

W maju 1945 Śląska Rada Narodowa, będąca organem działaczy skupionych wokół idei „Czeskiego Śląska”, wydała „Lašski manifest”, w którym wysunęła roszczenia terytorialne względem terenów poniemieckich. Domagano się przyłączenia do Czechosłowacji miast Racibórz, Koźle, Głogówek, Głubczyce, Prudnik, Głuchołazy, Nysa, Otmuchów, Paczków i Kłodzko, a więc terenów przede wszystkim na lewym brzegu Odry i na południe od Nysy Kłodzkiej. Roszczenia te powtarzano w kolejnych tygodniach. Argumentowano je istnieniem w rejonie Głubczyc i Raciborza mniejszości czeskiej. Podobna sytuacja miała miejsce w zachodniej części Kotliny Kłodzkiej (rejon Kudowy Zdroju). Istotne były też argumenty historyczne – powoływano się na związki tych terenów z Koroną Czeską, zwłaszcza w wypadku Kotliny Kłodzkiej, która jako hrabstwo kłodzkie należała od średniowiecza do Czech. Ważną rolę odegrały, też argumenty strategiczne i gospodarcze. Przesunięcie granic Czechosłowacji na północ miało zwiększyć bezpieczeństwo państwa. Znowu istotne było to w wypadku Kotliny Kłodzkiej, gdzie w znaczący sposób skróceniu uległaby granica oraz linie komunikacyjne.

W pierwszej połowie kwietnia 1945 r. Rada Wojenna 1 Frontu Ukraińskiego wyraziła formalnie zgodę na przekazanie stronie polskiej władzy administracyjnej na Dolnym Śląsku i lewobrzeżnej części Opolszczyzny. Jednak w powiatach graniczących z Czechosłowacji proces ten przebiegał nie bez zgrzytów i zahamowań. Podobne problemy napotykały polskie grupy operacyjne w Kotlinie Kłodzkiej. Do Kłodzka pierwsza grupa polskich urzędników i milicjantów dotarła 17 maja. Jednak początkowo Rosjanie odmawiali przekazania im władzy. Podobnie było w Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie przybyłym 26 maja przedstawicielom władz polskich komendant wojenny oświadczył, że nie ma żadnych rozkazów dotyczących przekazania miasta Polakom. Pomiędzy Tłumaczowem, Ścinawką Średnią, Kłodzkiem, Nowa Rudą i Radkowem operował improwizowany Pociąg Pancerny „Moskva”. 13 czerwca dwunastu żołnierzy z garnizonu w Broumovie obsadziło stację kolejową w Ścinawce Średniej.

W radykalne rozwiązanie konfliktu zaangażował się marszałek Rola-Żymierski. Akcja czechosłowacka spotkała się ze zdecydowanym przeciwdziałaniem. Rząd polski 12 czerwca zażądał natychmiastowego wycofania oddziałów czechosłowackich z zajętych terytoriów. W razie niespełnienia tego żądania grożono daleko idącymi konsekwencjami. Krajowa Rada Narodowa nakazała ustawić wzdłuż granicy z południowym sąsiadem, z wyjątkiem odcinka nadolziańskiego, słupy graniczne.

Na teren Kotliny Kłodzkiej kompanie 10 Dywizji Piechoty WP wkroczyły 19 czerwca 1945. W tym samym dniu Czesi mieli opuścić wszystkie wcześniej zajęte miejscowości. Do Kłodzka żołnierze 10 Dywizji Piechoty weszli 22 czerwca, ustanawiając w mieście polską komendanturę wojenną. W następnych dniach wojsko rozpoczęło obsadzanie posterunków granicznych.

Szczegółowe opisanie konfliktu Polsko-Czechosłowackiego z roku 1945 opracowanie Piotra Pałysa.

Polska czy Niemcy?

Fot 4. Mapa Stalina 1943
Fot 4. Mapa Stalina 1943

Mapa Stalina ustalająca granice Niemiec z 1943 roku. Patrząc na powyższą mapę, możemy dostrzec, że status Dolnego Śląska i Ziem Zachodnich oraz ustalenie granic było otwartą kartą. Widać zmienność decyzji i poprawki na mapie. Co się takiego stało, że te tereny zostały przyznane Polsce?

Wałbrzych wraz z całym Dolnym Śląskiem miał niestabilny status prawny. Nie było wiadomo czy będzie częścią Niemiec czy Polski. Z opracowań wynika, że dowódcy okupacyjnych Wojsk Armii Czerwonej powierzali władzę tymczasową burmistrzom niemieckim. Można by było na podstawie tego wnioskować, że pierwotne ustalenia wpisywały Dolny Śląsk do Niemiec. W oparciu o te informacje, jasnym się staje pozostawienie niemieckiego personelu administracyjnego i technicznego. Co ciekawe pozostawiono nawet niemiecką Policję.

Dlaczego więc przy podpisaniu Traktatów Poczdamskich, Stalin zdecydował się przypisać Dolny Śląsk do Polski? Przekazanie infrastruktury technicznej Polakom zmniejszało na pewien okres jej wydajność i na pewno Rosjanie zdawali sobie z tego sprawę. Czy to był powód – z racji ekonomicznej, na pewno nie. Uszczuplało to rekwizycję mienia. Czy więc powodem była konieczność przesiedlenia znaczącej ilości ludności polskiej z Zachodniej Ukrainy – która miała być przypisana Rosji? Jest to znaczący powód. Ale czy problemy ludnościowe mogły mieć wpływ na aspekty ekonomiczne? Do tego dochodzi przesiedlenie z terenów Rosji, ludności żydowskiej na Dolny Śląsk. Dlaczego właśnie tu? Nie jest łatwe udzielenie odpowiedzi na to pytania.

Widać więc, że mamy do czynienia ze znaczącą ilością pytań i tajemnic. Niestety nikt z badaczy oraz naukowców nie zajął się na poważnie problemami tu wskazanymi. Świadomość przynależności do społeczności lokalnej oraz zainteresowanie historią tego terenu – a w szczególności Wałbrzycha, pojawiła się parę lat temu. Dotyczy ona jednak historii sprzed 1945 roku. Niestety okres po tej dacie jest nieopisany i szerzej nieznany.

Co więc takiego stało się w Poczdamie?

Fot 5. Sala obrad Cecilienhof Podstam
Fot 5. Sala obrad Cecilienhof Podstam

Głównymi interesami Sowietów na konferencji berlińskiej w związku z Polską była likwidacja rządu londyńskiego i ustanowienie polskiej granicy zachodniej.
Jeśli chodzi o zachodnią granicę Polski, Sowieci od początku popierali polskie roszczenia do linii Odry i Nysy, w tym Szczecina i Świnoujścia w Polsce. Ich argumentacja opierała się prawie w całości na zarzucie, że praktycznie wszyscy Niemcy uciekli już z tych regionów, że Polacy się wprowadzili i że Armia Czerwona nie miała innego wyjścia, jak tylko przekazać administrację obszaru zamieszkanego przez Polaków, Polakom. W odpowiedzi na argument, że ważny obszar produkcji żywności i węgla jest usuwany spod jurysdykcji Sojuszniczej Komisji Kontroli nad Niemcami, odpowiedzieli, że Niemcy uciekli i nie chcą wracać, tylko Polacy mogą produkować żywność i wydobywać węgiel i nie można było oczekiwać, że zrobią to na korzyść Niemców. Mając na uwadze, że sami Polacy, występując przed ministrami spraw zagranicznych, przedstawili wiele innych argumentów na rzecz linii Odry i Nysy, Stalin ograniczył się niemal wyłącznie do twierdzenia, że mamy do czynienia z sytuacją praktyczną, która nie daje innego wyjścia niż uznanie jako fakty dokonane.

Brytyjczycy sprzeciwili się polskim roszczeniom z dwóch powodów. Po pierwsze, utrzymywali, że na omawianym obszarze mieszka od ośmiu do dziesięciu milionów Niemców, co jest zbyt dużą liczbą, by oddać je Polsce. Z drugiej strony, gdyby te ogromne rzesze zostały wypędzone z tego obszaru na zachód, nałożyłyby ogromne ciężary na siły okupacyjne w pozostałej części Niemiec.

Fot 6. Poczdam sala obrad obecnie
Fot 6. Poczdam sala obrad obecnie

Sowiecki przywódca Wielkiej Trójki Józef Stalin, brytyjski premier Winston Churchill i prezydent USA Harry Truman spotkali się w Poczdamie od 17 lipca do 2 sierpnia 1945 r., aby negocjować warunki zakończenia II wojny światowej. Po konferencji w Jałcie w lutym 1945 roku Stalin, Churchill i prezydent USA Franklin D. Roosevelt zgodzili się spotkać po kapitulacji Niemiec w celu ustalenia powojennych granic w Europie. Niemcy poddały się 8 maja 1945 r., a przywódcy alianccy zgodzili się spotkać latem w Poczdamie, aby kontynuować dyskusje rozpoczęte w Jałcie. Chociaż alianci nadal byli zaangażowani we wspólną wojnę na Pacyfiku, brak wspólnego wroga w Europie doprowadził do trudności w osiągnięciu konsensusu w sprawie powojennej odbudowy na kontynencie europejskim. Głównym problemem w Poczdamie była kwestia, jak postępować z Niemcami. W Jałcie Sowieci naciskali na ciężkie powojenne reparacje od Niemiec, z których połowa trafi do Związku Radzieckiego. Podczas gdy Roosevelt przychylił się do takich żądań, Truman i jego sekretarz stanu, James Byrnes, byli zdecydowani złagodzić traktowanie Niemiec, pozwalając okupującym narodom na wyegzekwowanie reparacji tylko z ich własnej strefy okupacyjnej. Truman i Byrnes popierali to stanowisko, ponieważ chcieli uniknąć powtórki sytuacji stworzonej przez traktat wersalski, który wymagał od Niemiec wysokich reparacji po pierwszej wojnie światowej. Wielu ekspertów zgodziło się, że surowe reparacje nałożone przez traktat wersalski osłabiły niemiecką gospodarkę i podsyciły wzrost nazistów. Mimo licznych nieporozumień przywódcom alianckim udało się zawrzeć kilka porozumień w Poczdamie. Negocjatorzy potwierdzili na przykład status zdemilitaryzowanych i rozbrojonych Niemiec pod czterema strefami alianckiej okupacji. Zgodnie z protokołem konferencji miało nastąpić „całkowite rozbrojenie i demilitaryzacja Niemiec”; wszystkie aspekty niemieckiego przemysłu, które można było wykorzystać do celów wojskowych, miały zostać zdemontowane; wszystkie niemieckie siły zbrojne i paramilitarne miały zostać wyeliminowane; a produkcja całego sprzętu wojskowego w Niemczech była zakazana. Co więcej, społeczeństwo niemieckie miało zostać przebudowane zgodnie z zasadami demokratycznymi poprzez uchylenie wszystkich dyskryminujących praw z czasów nazistowskich oraz aresztowanie i sądzenie tych Niemców, których uważano za „przestępców wojennych”. Niemiecki system edukacyjny i sądowniczy miał zostać oczyszczony z wszelkich wpływów autorytarnych, a demokratyczne partie polityczne miały być zachęcane do udziału w administracji Niemiec na szczeblu lokalnym i państwowym. Rekonstytucja niemieckiego rządu narodowego została jednak odroczona na czas nieokreślony, a Sojusznicza Komisja Kontroli (składająca się z czterech mocarstw okupacyjnych: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Związku Radzieckiego) miała rządzić krajem podczas bezkrólewia. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych spraw poruszonych na konferencji poczdamskiej dotyczyła rewizji granic niemiecko-sowiecko-polskich i wypędzenia kilku milionów Niemców ze spornych terytoriów. W zamian za terytorium, które utraciła na rzecz Związku Radzieckiego w wyniku korekty granicy sowiecko-polskiej, Polska otrzymała duży obszar terytorium niemieckiego i zaczęła deportować niemieckich mieszkańców tych terytoriów, podobnie jak inne narody, które były gospodarzami duże populacje mniejszości niemieckiej. Negocjatorzy w Poczdamie doskonale zdawali sobie sprawę z sytuacji i choć Brytyjczycy i Amerykanie obawiali się, że masowy exodus Niemców do zachodnich stref okupacyjnych ich zdestabilizuje, nie podjęli żadnych działań poza oświadczeniem, że „wszelkie należy przeprowadzić w sposób uporządkowany i humanitarny” oraz zażądać od Polaków, Czechosłowacji i Węgrów czasowego zawieszenia dodatkowych deportacji. Oprócz uregulowania spraw związanych z Niemcami i Polską, poczdamscy negocjatorzy zatwierdzili utworzenie Rady Ministrów Spraw Zagranicznych, która w imieniu Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Związku Radzieckiego i Chin miała opracować traktaty pokojowe z byłymi sojusznikami Niemiec.

Rozważyliśmy kwestię zachodniej granicy Polski i uznaliśmy, biorąc pod uwagę warunki etnograficzne i historyczne, za konieczne i słuszne, do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii terytorialnych na Kongresie Pokoju, ustalenie zachodniej granicy Polski wzdłuż linii wyznaczonej na załączonej mapie mianowicie: na zachód od Świnoujścia do Odry pozostawiając Szczecin po polskiej stronie, dalej w górę Odry do ujścia Nysy Zachodniej do granicy czechosłowackiej.

Jakie skutki niosły dla Wałbrzycha i Dolnego Śląska te ustalenia?

Jak napisano w przytoczonym powyżej tajnym raporcie, cyt. „Rekonstytucja niemieckiego rządu narodowego została jednak odroczona na czas nieokreślony, a Sojusznicza Komisja Kontroli (składająca się z czterech mocarstw okupacyjnych: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Związku Radzieckiego) miała rządzić krajem podczas bezkrólewia”.

Co chciał ugrać Stalin? Udało mu się wyłączyć spod zarządzania i nadzoru Sojuszniczej Rady Kontroli Ziemie Zachodnie i Prusy Wschodnie. Przekazując Ziemie Zachodnie pod zarząd polski, uchylił się od posądzenia, że tereny te przejęły na wyłączność Sowiety – przecież to teraz Polska. Propaganda głosiła, że wracamy na stare Piastowskie Ziemie. Jednak nie wszyscy osiedleńcy i przesiedleńcy uwierzyli w te zapewnienia. Wielu znało ustalenia z Konferencji Poczdamskiej. Nota bene informacje o ustaleniach tej konferencji nawet obecnie nie są szeroko dostępne w publikacjach czy środkach przekazu. W Wałbrzychu w końcówce lat 40-tch ubiegłego wieku prowadzono akcje propagandowe, mające przekonać Polaków, iż ziemie te są już na stałe polskie.

Jednym z przykładów jest wizyta marszałka Roli-Żymierskiego (tego od konfliktu z Czechosłowacją w 1945) w Wałbrzychu w roku 1946 przed referendum „3xTak”.

Fot 7. Marszałek Rola-Żymierski w Wałbrzychu przemówienie w Rynku
Fot 7. Marszałek Rola-Żymierski w Wałbrzychu przemówienie w Rynku
Fot 8. Marszałek Rola-Żymierski w Wałbrzychu Rynek
Fot 8. Marszałek Rola-Żymierski w Wałbrzychu Rynek
Fot 9. Marszałek Rola-Żymierski w Wałbrzychu Al. Stalina
Fot 9. Marszałek Rola-Żymierski w Wałbrzychu Al. Stalina

Drugi przykład to „Tydzień Ziem Odzyskanych a potem Zachodnich”. Manifestacja w Wałbrzychu 1948 rok.

Tydzień Ziem Odzyskanych i Tygodnie Ziem Zachodnich były dla władzy ludowej jednymi z najbardziej eksponowanych wydarzeń, które miały w społeczeństwie umacniać świadomość przynależności tzw. Ziem Odzyskanych oraz rewizji granic Polski po 1945 r.

Fot 10. Wałbrzych, 1948-04-11. Uroczysta inauguracja Tygodnia Ziem Zachodnich. Nz. Władysław Gomułka na trybunie honorowej
Fot 10. Wałbrzych, 1948-04-11. Uroczysta inauguracja Tygodnia Ziem Zachodnich. Nz. Władysław Gomułka na trybunie honorowej
Fot 11. Wałbrzych, 1948-04-11. Uroczysta inauguracja Tygodnia Ziem Zachodnich.
Fot 11. Wałbrzych, 1948-04-11. Uroczysta inauguracja Tygodnia Ziem Zachodnich.
Fot 12. Wałbrzych, 1948-04-11. Uroczysta inauguracja Tygodnia Ziem Zachodnich. Nz. przedstawiciele Wojska Polskiego i Armii Czerwonej
Fot 12. Wałbrzych, 1948-04-11. Uroczysta inauguracja Tygodnia Ziem Zachodnich. Nz. przedstawiciele Wojska Polskiego i Armii Czerwonej

“Jednym z głównych zadań nowej władzy komunistycznej było umiejętne przekonanie społeczeństwa do prawa przynależności Ziem Zachodnich i Północnych do Polski Ludowej, które bardzo często przedstawiano w głównej prasie. Sposobem na promocję tzw. idei zachodniej miały być właśnie cyklicznie powtarzane tygodniowe uroczystości, na wzór organizowanych przez Związek Obrony Kresów przed II wojną światową Tygodni Obrony Kresów. Ponadto, sam Polski Związek Ziem Zachodnich był w pewnym sensie kontynuatorem Związku Obrony Kresów. Naczelnym wspólnym mianownikiem obu organizacji było zadanie dbałość o terytoria przygraniczne jakimi były w II RP Kresy Wschodnie, a w powstającej tzw. Polsce Ludowej, Ziemie Zachodnie. Poza tym, duża część osób zasiedlających tereny tzw. Ziem Odzyskanych pochodziła właśnie z Kresów.”

Igor Niewiadomski (Uniwersytet Warszawski)

“Ponadto, w innych artykułach bardzo mocno krytykowano wszelkie wypowiedzi zagranicznych, tzw. zachodnich polityków, mających negować prawa Polski do posiadania Ziem Zachodnich. Na cenzurowanym były przede wszystkim wypowiedzi sekretarza Stanów Zjednoczonych George’a Marshalla, brytyjskiego polityka Partii Pracy Ernesta Bevina oraz papieża Piusa XII. Co ciekawe, w dobrym świetle przedstawiana jest postać prezydenta USA Harry’ego Trumana, którego słowa z kwietniowego numeru „Washington Post” były cytowane w „Polsce Zbrojnej” i „Robotniku”. Terytorium, które jest administrowane przez Polaków, da Polsce szanse poprawy bytu jej ludności i utworzy krótszą i bardziej obronną granicę oraz ułatwi stworzenie bardziej jednolitego narodu.”

Igor Niewiadomski (Uniwersytet Warszawski)

“Michał Musielak nawet bardzo ostro pisał w swej publikacji o Polskim Związku Zachodnim o wystąpieniach anglosaskich. Znaczenie propagandowe Tygodni Ziem Zachodnich zwiększyło się w związku z wystąpieniami polityków anglosaskich, kwestionujących granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej, oraz planowanym na wiosnę 1947 r. terminem konferencji pokojowej. W odróżnieniu od poprzedniego Tygodnia rozszerzono akcję propagandową tej imprezy na skupiska polskie za granicą.”

Igor Niewiadomski (Uniwersytet Warszawski)

Dużo cytatów, ale są bardzo istotne. Określenie – Terytorium administrowane przez Polaków. Nie przynależne lub posiadane lecz administrowane. Lub – oraz planowanym na wiosnę 1947 r. terminem konferencji pokojowej. Konferencja Pokojowa miała ostatecznie ustalić ład po II Wojnie Światowej. Traktat Poczdamski był prowizorium prawnym do czasu tej konferencji. Mamy rok 2022, a taka konferencja się nie odbyła. De facto żyjemy w stanie zawieszenia broni aktem kapitulacji Niemiec w II Wojnie Światowej.

Jeszcze raz to napiszę – Stalin przekazując w administrowanie Polsce – Ziemie Zachodnie, wymanewrował dyplomatycznie Aliantów Zachodnich, wyłączając te tereny spod ich zarządzania, eksploatacji, jurysdykcji i kontroli. Bynajmniej nie uczynił tego z dobrego serca dla narodu polskiego. Sowieci zarządzali i eksploatowali te tereny do 1993 roku.

Stan faktyczny może zmienić tylko Konferencja Pokojowa.

Czytelnik pewnie się zapyta – to mieszkaniec Dolnego Śląska (Wałbrzycha) żyje na terenie Polski czy Niemiec?

Żyje w Sowieckiej Strefie Okupacyjnej pod tymczasowym zarządem polskim.

Fot 13. Churchill Truman Stalin Potsdam 23-07-1945
Fot 13. Churchill Truman Stalin Potsdam 23-07-1945

To oni ustali ten TYMCZASOWY ŁAD

© Licencja na publikację
© Wszystkie prawa zastrzeżone

3 1 oceń
Ocena
Tomasz Jurek

Jestem pasjonatem historii i eksploratorem. Od wielu lat, poznaję i staram się wyjaśnić - tajemnice Dolnego Ślaska. Przyszedł czas, aby udostępnić tę wiedzę innym.

  • 1
Subskrybuję i wyrażam zgodę na pobranie moich danych - adres e-mail
Powiadom o
guest
3 Komentarze
najstarszy
najnowszy
Odpowiedzi zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze
Ula-Laszka
Ula-Laszka
4 września 2022 18:34

W Niemczech często jest to przez niektóre grupy podnoszone, że tereny zachodnie są pod tymczasowym zarządem Polski. Mam pytanie, czy jest wiadomo gdzie mogą być i kto to zarządził, ostatnie- czy jakiekolowek uznane międzynarodowo granice państw w Europie. Nie tylko Polski, ale np Niemiec. Przecież obecne Niemcy, to też zlepek dawnych państw, np Saksoni, Brandenburgii, Turyngii, Bawarii.. jeszcze na początku XX wieku te państwa były „wolnymi” państwami… I trzeba było mieć paszport przy przejeździe np z Saksonii do Bawarii (widziałam taki, ale niestety osoba, której Tato potrzebował tego paszportu już nie żyje). Pozdrawiam.

Ula-Laszka
Ula-Laszka
4 września 2022 21:04
Odpowiedź do  Tomasz Jurek

też urodziłam się na tzw „Ziemiach odzyskanych”, ale w opolskiem, uwielbiam historię, ostatnio od jakiegoś czasu mam też różne „wizje”, czuję coś, wiem, że mam wedę w sobie, ale jeszcze jej nie odkryłam… teraz mieszkam w Niemczech.. stąd znam spojrzenie Niemców na te sprawy. Ale ono jest na fałszywych podstawach ustanowione. Niemcy uważają, że te ziemie są niemieckie, jak i Prusy wschodnie itp. Ja to widzę inaczej, nawet nie jako Polka, Laszka, ale bardziej ogólnie. Interesuję się różnymi tematami, trafiłam na Dr Grzybowskiego (genetyka- Haplogrupy) i ostatnio udostępniane (pomału) informacje o ciągłości genetycznej na naszych ziemiach…To duży temat, ja go… Czytaj więcej »

3
0
Co myślisz? Proszę o komentarz.x