Misja Velichovky 8 maj 1945 roku
Podziel się
Misja Velichovky.
[youtube video=”https://youtu.be/8_4BRocnx04?si=FeZnFOr9kgXjIgUb” autoplay=”true” autohide=”Default” modestbranding=”true”]Najmniej znane wydarzenie II Wojny Światowej. Zaledwie kilkanaście kilometrów od obecnej granicy polsko-czeskiej.
Co się wydarzyło?


7 maja 1945 roku wyrusza z Pilzna konwój z misją dostarczenia podpisanego, także 7 maja w Reins aktu kapitulacji do sztabu Armii Mitte (Środek) dowodzonej przez marszałka Ferdynanda Schörnera. Generał Jodl, poinformował aliantów, że armia Środek składająca się 900 000 wyszkolonych i zaprawionych w walce żołnierzy, dobrze wyposażonych w sprzęt wojskowy będąca w styku z Armią Czerwoną, może nie mieć środków łączności (w co nie wierzę) lub nie zastosują się do rozkazów.
Po co i dlaczego taka eskapada? Otóż Schörner zażyczył sobie oryginalnego dokumentu z podpisami. Zignorował polecenia przesyłane drogą radiową i telefonicznie. On, bezwzględny dla swoich podwładnych i za wszelkie nieposłuszeństwo stosujący kary, a za dezercję rozstrzelanie bez sądu. A tu odmowa wykonania rozkazu.
Misja.

Brytyjczycy 7 maja samolotem wysyłają z Flosenburga pułkownika Meyer-Detringa, z dokumentem kapitulacji. W Pilznie czeka na niego podporucznik Pratt, z zadaniem dotarcia do Schörnera.
Tego samego dnia, o godzinie 21:40 wyrusza z Pilzna konwój, z misją dostarczenia aktu kapitulacji do sztabu Armii Środek. Ze strony niemieckiej emisariuszem był pułkownik Mayer-Detring, specjalny przedstawiciel OKW, który miał przekazać akt kapitulacji. Ze strony Armii Amerykańskiej emisariuszem i dowódcą misji był podpułkownik Robert A. Pratt ze sztabu V korpusu III Armii. Dowódcą konwoju był major Carl O. Dowd.

Kolumna konwoju składała się z 5 transporterów opancerzonych Ford M8, 3 Jeepów, 2 samochodów osobowych, wozu radiostacji i sanitarki. Misji towarzyszyli dwaj dziennikarze wojskowi oraz korespondent Reutersa.

Konwój dociera do Velichovek 8 maja 1945 roku, o godzinie 8 rano. W siedzibie sztabu zostają przekazane dokumenty kapitulacji. Negocjacje zakończyły się około godziny 23 w nocy. Do dzisiaj nie wiadomo czy uczestniczył w nich marszałek Schörner. Konwój wrócił do Pilzna w dniu 9 maja 1945 roku o godzinie 18:00. Po za drobnym incydentem z czeskimi partyzantami, przejechali tam i z powrotem bez problemów.
Mayer-Detring miał wydać rozkaz wycofania się na zachód w stronę Amerykanów. Strona niemiecka miała narzekać, na powstanie czeskie.
Sowieci nie mieli pojęcia o tej misji. Oficer sowiecki, który wszedł do studia fotograficznego w Hradcu Kralowe, zainteresował się zdjęciami żołnierzy amerykańskich. Po usłyszeniu informacji o pochodzeniu zdjęć, bardzo się zdenerwował, walnął pięścią w ladę i zabrał zdjęcia.
Więcej zdjęć z Velichovky.
Oszukana armia.

Na powyższej mapie widzimy kierunki natarcia Armii Czerwonej w Operacji Praskiej. Sowieci mieli pełną świadomość siły i liczebności Armii Środek.

Dlaczego więc Amerykanie decydują się na taki rajd, głęboko za ustaloną dużo wcześniej, linię demarkacyjną? Czy chodziło tylko, o przekazanie aktu kapitulacji? O czym tak długo dyskutowano, do 23 w nocy? Czy dokument był nieczytelny? Przecież mieli go tylko o przekazać Schörnerowi?
Myślę, że odbył się w Velichovkach jakiś inny “Dil”. Do dzisiaj pozostaje tajemnicą, co wynegocjowali Amerykanie, no bo przecież żołnierze Armii Środek nie uzyskali nic w zamian.
Do tego Schörner zdezerterował. Opuścił sztab i uciekł małym samolotem Storchem do Austrii. Tam Amerykanie złapali go w cywilnym ubraniu i po przesłuchaniu przekazali stronie Sowieckiej. Tak więc nie chodziło o gwarancję bezpieczeństwa dla feldmarszałka. Nie były to też, gwarancje bezpieczeństwa dla tej armii, bo sprawy nie uzgodniono z naczelnym dowództwem Armii Czerwonej.
Jednostki Armii Środek zaczęły wycofywać się na południowy zachód w kierunku wojsk amerykańskich. Po drodze było już powstanie w Pradze. Spotykały się także, z silnym, nękającym oporem Czeskiej Partyzantki. Do tego Armia Czerwona szła im po piętach.
[youtube video=”https://youtu.be/bSIk7yUHzrQ?si=o1ztb65PPpiK9PBg” autoplay=”true” mute=”true” autohide=”Default”]Ci co dotarli do linii demarkacyjnej pomiędzy armią amerykańską, a wpływami sowieckimi, zostali zatrzymani. Byli zwodzeni obietnicą jej przekroczenia przez kilka dni. Przepuszczano cywili. Część żołnierzy niemieckich przeszła na stronę amerykańską. Większość jednak trafiła do sowieckiej niewoli.
Misja Velichowky, do dzisiaj jest tajemnicą. Amerykanie nie ujawnili dokumentów jej dotyczących.
© Licencja na publikację
© Wszystkie prawa zastrzeżone

